O autorze
Dyplomowany kulturoznawca (specjalizacja sztuka, UAM) i design manager.
Spędziła rok na stypendium na Uniwersytecie w La Coruña, w Hiszpanii.
Autorka strony poświęconej dizajnowi www.mayaheathrow.com
Jej teksty i wywiady traktujące o wzornictwie ukazują się w magazynie K MAG od 2010 roku. Od niedawna współpracuje również z magazynem KUKBUK, gdzie prowadzi rozmowy na temat food design.
Przez trzy lata współpracowała z K MAG jako online editor, a potem marketing manager.
Wielbicielka kultury iberyjskiej i meksykańskiej.
Od 2011 roku prowadzi wykłady z historii dizajnu, m.in. w firmach prywatnych zainteresowanych wdrożeniem design managementu.

Dziś po hiszpańsku

Zawodowo zajmuję się wzornictwem przemysłowym. Ale lubię też modę. Dlatego postanowiłam dziś wrócić do sprawy wcale nie tak nowej, bo z 4-letnią historią, która odbiła się dużym echem w świecie dizajnu i fashion. I w samej Hiszpanii, bo to stamtąd pochodzi Jaime Hayon i obuwnicza marka Camper.

Hayon to chyba mój ulubiony dizajner, u którego surrealizm jest na porządku dziennym.
W końcu gdzie, jeśli nie w Hiszpanii mogłoby zrodzić się takie umiłowanie surrealizmu? Bo to przecież Salvador Dali, wyklęty z resztą z tego grona, działał już nie tylko na poziomie malarstwa, ale chętnie bawił się też w film i projektowanie mebli (choćby słynna sofa Mae West Lips).

Jaime Hayón urodził się w Madrycie i od początku budował swój wizerunek artysty-dizajnera, portretując się w słynnym już dziś stroju różowego królika.
Fascynowali go nie tylko wielcy twórcy sztuki, ale też kultura skateboardingowa i graffiti. Umiejętnie przenosił paranoiczne wizje na projekty.
Niemały wpływ na młodego Hayona miała też Fabrica – akademia dizajnu ufundowana przez Benetton, do której dołączył w 1997 roku, blisko współpracując z Olivero Toscanim – autorem zdjęć kontrowersyjnych kampanii reklamowych włoskiego domu mody.



Dziś Hayon ma własne studio i poświęca się instalacjom, aranżacjom wnętrz, projektom mebli i ceramiki.

W tym roku na Międzynarodowych Targach Dizajnu w Mediolanie pokazał świetną wystawę pod tytułem Spazio Hayon i po raz kolejny udowodnił, że pomysłów mu nie brakuje. W przestrzeni wypełnionej projektami realizowanymi w ciągu ostatniego roku pojawiły się 3 premiery: krzesło dla firmy &tradition, pierwszy telefon komórkowy, który Hiszpan zaprojektował dla KDDI oraz zegarek Orolog.
Marki, z którymi współpracuje dziś to giganci, jak Bosa, Baccarat, Lladró, Camper i wiele innych.

Dziś chciałam jednak przypomnieć o spektakularnej współpracy Hayona z kultowym Camperem.
Jego współpraca z hiszpańskim brandem powstałym w 1975 roku zaowocowała kolekcją butów na wiosnę/lato 2008. Od tego czasu minęło już lat kilka, ale nadal się o tym pamięta, ponieważ dizajner zaprojektował również kilka butików-galerii Camper, m.in. w Mediolanie, czy Tokio.

Buty sygnowane nazwiskiem Hayon to projekt bardzo klasyczny, z wykorzystaniem najlepszych materiałów i najbardziej zaskakujących kolorów.
Buty wyróżniała podeszwa, która nadała odrobinę sportowy charakter projektowi, w stylu Camper.

Sam Hayon pytany o inspiracje odpowiadał: music-hall i dancing shoes. Zwracał też uwagę na kolory, których brakuje w męskich butach. A przecież to buty właśnie w dużej mierze podkreślają charakter użytkownika.
Potem Hayon zaprojektował też damską linię, w 2010 roku.

Jaime współpracował z Camperem w ramach dużego projektu Camper Together, czyli modelu kooperacji między marką obuwniczą a najlepszymi projektantami, która zakłada kreację produktu lub concept store’u. Każda determinowana różnymi doświadczeniami zawodowymi i kulturowymi.
W projekcie Camper Together brali udział, oprócz Jaime Hayona, bracia Campana, bracia Bouroullec, Konstantin Grcic, Jasper Morrison, Romain Kremer, Hella Jongerius, Veronique Branquinho, Benedetta Tagliabue, Tokujin Yoshioka, Michele de Lucchi, Bernhard Willhelm, Maria Blaisse i Alfredo Haberli.

Trwa ładowanie komentarzy...