Nabić guza czaszce

Bussoga Disseny Surreal to surrealizm, guzy i czaszki. To Katalonia. Interesujący wzór znalazłam w tym roku na jednym z tysiąca stoisk podczas Salone del Mobile w Mediolanie. Po chwili okazało się, że mój wzrok z abstrakcyjnego wzoru zaczyna wydobywać konkretne elementy – czaszki. Przy tym nie było to kiczowate, a stylistyką nie przystawało do żadnej z tych przedziwnych, wampirycznych mód.

Tak poznałam projektanta kafli, młodego Hiszpana z Katalonii – Josepa Motasa, który założył brand Bussoga Disseny Surreal w 2010 roku.





Motas urodził się w 1982 roku w Gironie, studiował tam wzornictwo przemysłowe, a potem projektowanie wnętrz w DEIÀ w Barcelonie.
Jego projekty coraz częściej można zobaczyć w concept store'ach w Hiszpanii i poza nią, a także na coraz bardziej znaczących wydarzeniach wystawienniczych i w opiniotwórczych magazynach.

Wystawa Bussoga na targach w Mediolanie, mimo niewielkich rozmiarów, przyciągała sporą uwagę odwiedzających Fuorisalone. Oprócz kafli – sztandarowego produktu marki, Motas pokazał m.in. krzesło ze zanimalizowanymi nogami.
Jednak to kafle są tym, na czym w głównej mierze opiera się Bussoga.



Dlaczego kafle? – pytałam Motasa. Bo to materiał, który jeszcze nie był zagospodarowany w ten sposób, albo na rynku jest go po prostu bardzo mało, tłumaczył.

Bussoga to po katalońsku guz. Surreal łączy podstawy surrealizmu z łamaniem zasad i nocnymi marami, które w projektach Josepa można odnaleźć z łatwością. I disseny – wzornictwo, po prostu. Wszystko razem tworzy ekstrawagancję i dekonstrukcję. Taka jest filozofia i linia marki.

Pierwszymi wzorami, jakie powstały były Calavera i Batedora, czyli wspomniane już czaszki i... mikser. I to właśnie z nimi Josep eksperymentował od dziecka, rysując te przedmioty w każdym miejscu, które można było zamarkować.
Jednak kafle Bussoga to nie są kafle ze zwyczajnie wymalowanym wzorem. Połączone ze sobą dają całkiem nową jakość oszukując oko. Czaszki znikają i pojawiają się charakterystyczne dla kultur śródziemnomorskich kwiaty.



Motasa inspiruje "ikonografia społeczna", szczególnie czaszki. Stworzenie projektu zajmuje czasami kilka tygodni, a czasami kilka godzin, jak w przypadku Somnis d'explirador.
Dziś Bussoga to nie tylko projekty Motasa, ale też innych projektantów, architektów i artystów, jak choćby Ciò Abellí, czy Pako Canaya. Wszyscy związani z Katalonią.
Josep pytany o wpływy Katalonii na jego postawy i wzornictwo podkreśla, że inspiracji szuka także poza nią, ale mimo tego region odzwierciedla się w pracach Bussogi – choć nie ma to nic wspólnego z przekazami polityczno-separatystycznymi. Bardziej czuć w nich klimat śródziemnomorski, muzykę – pop surrealistyczny katalońskich artystów jak choćby Quimi Portet.
W adresie studia Motasa uwagę przykuwa też Ampurdán – ziemia, na której urodził się i żył Salvador Dalí. Ciężko wyzbyć się, choćby mentalnie, takiego dziedzictwa.

Projekty Bussoga Disseny Surreal oprócz indywidualnych zamówień w sieci, można dostać również w uznanych concept store’ach w Barcelonie (Fantastik) i Madrycie.

Trwa ładowanie komentarzy...